Ciągle ze wszystkim sama…

Strona główna Forum Ciąża Ciągle ze wszystkim sama…

  • This topic is empty.
Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)
  • Autor
    Postów
  • #2744 Reply
    Magda
    Guest

    Witam,
    aktualnie jestem w czwartym miesiącu ciąży i tak naprawdę nie wiem od czego zacząć…
    Z mężem staraliśmy się o dziecko rok. Odkąd na teście pojawiły się dwie kreski jest jakoś inaczej. Pierwsze 3 miesiące były dla mnie dość trudne. Już od samego początku zauważyłam, że mąż jednak nie okazuje mi wsparcia, jakiego bym oczekiwała, o czym nie raz mu mówiłam. Czułam się źle- rozdrażniona, senna, dolegliwości jelitowe. Mąż potrafił mi powiedzieć, że „specjalnie udaję, żeby nic w domu nie robić”. Te słowa podziałały na mnie jak kubeł zimnej wody. Wtedy dosłownie wręcz głęboko pożałowałam, że jestem w ciąży. Po jakimś czasie przeprosił za te słowa, ale mam wrażenie, że zrobił to bardziej dla świętego spokoju. Pyta dość często jak się czuję- niestety, ten czas nie cieszy mnie tak, jak to opisują na portalach – i zastanawiam się, na ile faktycznie go to interesuje, a na ile robi to „bo wypada”. Od początku słyszę „ciąża to nie choroba” (od teściowej też), „przejdzie ci”, „moja babcia/koleżanka/znajoma pracowały do końca” itp. Nie jestem w stanie rozmawiać z nim o swoich obawach, emocjach związanych z moim stanem, bo od razu z miejsca odbija piłeczkę słowami, że „sobie wymyślam i mam ciążowe humory”. Zupełnie jakbym odbijała się od ściany. Jestem w szoku, bo wiem, że bardzo chciał mieć dziecko, a ja czuję się jak mało istotny element w tym procesie, bo jak to się mówi- nie ja pierwsza i nie ostatnia.
    Czuję się potwornie samotna, nie mam z kim porozmawiać o moich obawach – mamy już nie mam, a teściowa? No cóż, nigdy nie będzie dla mnie na tyle bliską osobą, żebym mogła dzielić się z nią takimi sprawami.
    Dodam, że odkąd zaszłam w ciążę jakoś nagle przestałam mieć o czym z mężem rozmawiać. Nie wykazuje mną zainteresowania, więcej go w domu nie ma, a jak jest to głównie przesiaduje z nosem w telefonie.
    Pandemia tylko pogarsza moje samopoczucie, czuję się uwiązana w domu.

    #2748 Reply
    Magda
    Guest

    Cześć, mam wrażenie, że czytam swoją historię nawet imię się zgadza 🙂 tylko ja już jestem w siódmy miesiącu. Do tego czasu nauczyłam się, że ze wszystkim emocjami muszę radzić sama choć nie radzę. Ale nie mówię o tym żeby nie słyszeć 'czy Ty nie przesadzasz.'. Przecież to ja mam fochy, hormony i se wymyslam tylko co raz coś nowego. Nie umiemy tozmawiać, nawet nie umiemy się kłócić już po prostu każde w innym pokoju On w telefonie, ja znowu rycząc bo co mi zostaję innego. Niestety nie wygląda to jak na filmach że to najradosniejszy czas oczekiwania.

Viewing 2 posts - 1 through 2 (of 2 total)
Odpowiedz: Ciągle ze wszystkim sama…
Twoje dane:





<a href="" title="" rel="" target=""> <blockquote cite=""> <code> <pre class=""> <em> <strong> <del datetime="" cite=""> <ins datetime="" cite=""> <ul> <ol start=""> <li> <img src="" border="" alt="" height="" width="">

Skip to content